wtorek, 9 października 2012

Kurs na tło dla bezprzydasiowców nr 1


Zadaję pytania, oczekuję odpowiedzi - i dziękuję Wam bardzo, że te odpowiedzi są :)
Dzięki temu ja myślę i kombinuję, a Wy, mam nadzieję, poznacie coś nowego, zobaczycie moje ulubione, ciekawe techniki.

***
Wyzwanie było nie lada, stworzenie kursu dla "bezprzydasiowców"
Dla kogoś, kto nie używa psikadeł, gessa, zbyt wielu tuszy, mazi i babradeł.
Postanowiłam sięgnąć do ...przybornika plastycznego 
mojej 5-letniej córki i wygrzebałam stamtąd:
- farby akwarelowe;
- pędzel;
- zielony mazak (cud, że jeszcze pisał!);
- kredki; 
- czarny, żelowy długopis (żelowy, bo ma mocniejszą kreskę, ale zwykły też będzie ok).
 I lecimy...

===========================================
Krok 1) Na papierze wizytówkowym, ale może być każdy inny (byle grubszy), 
rysuję mazakiem coś. Moje cosie to gryzmołki, które będą elementami tła.

===========================================
Krok 2) Całą kartkę najpierw zamalowuję rozwodnioną mniej lub bardziej akwarelą, żółtą i zieloną. Potem postanawiam jeszcze popsikać całość wodą ze spryskiwacza. Powstają zacieki i rozmycia. 
Mazak się rozmaże.


===========================================
Krok 3) Niektóre miejsca, zaznaczone charakterystycznym czerwonym jajem, 
po wyschnięciu całości poprawiam wybranym kolorem akwarelki, tutaj: żółty.


===========================================
Krok 4) Wszystko wyschło. Przyklejam moje motywy główne, obrysowuję kredką, 
jak zwykle. 
Na tym zdjęciu widać, co zrobię potem - wszystkie szlaczki z tła obrysuję, poprawię mniej lub bardziej dokładnie czarnym długopisem żelowym. Widać różnicę między rozmytym tłem a obrysowanymi motywami - do tego efektu dążę.


===========================================
Krok 5) I voila - tło jest rozmyte, kolory są ledwo zaznaczone, widać między nimi wodne "przejścia". Dużą rolę odgrywają moje odręczne gryzdołki, trzeba uważać, żeby nie przytłoczyły tego, co chcemy powiedzieć. Mniej treści, więcej wyrazu :)


Mam nadzieję, że ten kurs, prosty i "domowy" sprawdzi się w Waszych zabawach 
z papierem, można eksperymentować z kolorami mazaków i farb akwarelowych.
A wiecie co?
Takich "domowych" kursów będzie więcej :)
...fajnie?


21 komentarzy :

  1. łał! rewelacja! ja choć mam dużo wszystkiego też czasem sięgam po proste domowe sposoby:) chcę więcej takich kursów! Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Superaśnie!! Uwielbiam Twoje tutki:D Rób ich jak najwięcej:D Dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Cuuudne tełko! ( Czy małe tło to tełko? )
    Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny efekt!!!

    a kursy są mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej Marta, toć to "Pomysłowy Dobromir", dobra jesteś!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś niesamowita, czekam z niecierpliwością na kolejny "domowy" kurs :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jasne ze fajnie ;D;D;D;D JaMajka na prezydenta ;D;D;D;D hahahahah
    ;D;D;D;D dzieki za kursik ;D
    pozdrawiam;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps.ja juz go wyprobowalam,podlinkowalam do ciebie a jak chcesz zobaczyc to tutaj http://fioridifantasia.blogspot.it/2012/10/artjournal.html
      i cio myslisz?

      Usuń
  8. świetny!!...koniecznie do wypróbowania!!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Super kurs dla mnie ! zaglądam z chęcią a nawet mam pierwsze kroki doświadczalne stemplowania za sobą, czy tak się zaczyna syndrom Reksia :) u mnie ? Już to lubię :)Ostemplowałam ostatnio pudełko, o tu ... można je obejrzeć : http://iwonarutkowska.blogspot.com/2012/10/cytrynowo-zota-dekoracja.html przy okazji zauważyłam, że tusz pigmentowy Stamperi jest wodoodporny !

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam z niecierpliwie na następne odcinki kursu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. no tak pisaki się znajdą na pewno , jestem bardzo zszokowana jak genialne tło wyszło

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :) // Thank You :)