niedziela, 12 września 2010

I znowu


I znowu kopertówka.
I znowu ślubna.
I co ja zrobię, że mi się ta forma coraz bardziej podoba :)
(tylko ciężko mi się zagina papier, pęka delikatnie na zgięciach, też tak macie? może jakieś sugestie???)
Nawet ten sam papier, ale wyjątkowo wdzięcznie wygląda w wydaniu ślubnym :)
Dla odmiany inna wstążka, inne listki, inne kwiatki, glossy accents w formie kropelek rosy na kwiatkach, duży ćwiek ze scrap.com.pl

***

Od kilku dni nie mogę dodawać komentarzy na Bloggerze, nad czym ubolewam bardzo :(
Jak mam weekend i mogę coś napisać na Waszych blogach, to technika sprzysięgła się przeciwko mnie :P
Wrrr....


6 komentarzy :

  1. Moni też tak mam. Nawet chyba trudniej jeszcze, bo w domu nic nam się nie otwiera.

    Kopertówka bardzo ładna, ta też.

    OdpowiedzUsuń
  2. "I znowu" :D muszę powiedzieć, że ślicznie. Tamta tylko subtelniejsza mi się wydaje. Ty, jak Ty to robisz, że te zawijaski z perełek w płynie Ci takie śliczne wychodzą? U mnie to wygląda na takie wysmarkane.... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna kartka. ja w swoim życiu zrobiłam jak na razie tylko jedną, trzeba to nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też papier mi się delikatnie przeciera na zgięciach - jest za gruby chyba .
    kwiatki mi nie przypadły do gustu na kopertce - takie płaskie i mało płatków - może więcej warstw by się przydało to byłoby lepiej- ale to moja sugestia tylko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem lubię takie hortensje, ale nie były zupełnie płaskie, może zdjęcie jest mało szczęśliwe :) Ta kopertówka już była jakiś czas temu, teraz rzadziej je robię, ale pomyślę o zastosowaniu bardziej przestrzennych kompozycji kwiatowych :) dziękuję za komentarz i dołączenie do akcji bezcukrowej :)

      Usuń

Dziękuję :) // Thank You :)