Podczas Skrapowiska ze strony Matilde padła propozycja, która wisiała w powietrzu już dawno.
Ujrzałyśmy razem z Matilde zdjęcie podrzucone przez 2:16, która wie, że uwielbiam takie klimaty, i że na pewno coś uczynię z rzeczonym zdjęciem.
Matilde zaproponowała rzucenie sobie prywatnego wyzwania, polegającego na skolażowaniu tegoż zdjęcia. Jednocześnie chwalimy się wynikami, więc żadna z nas nie wie, co zrobi druga :)
Oto moja interpretacja.

Dodałam panu dyskretny makijaż, zaś pani zabrałam krzesło, bo jej męska poza dzięki temu przybrała na sile (i ta zaciśnięta pięść stała się bardziej wymowna).
Tło to pasta strukturalna nanoszona przez maskę - romby ze Stempell&Kartoon, gesso, taśma washi, dużo różnych glimmer mistów, kredki akwarelowe, rub onsy (dziękuję Dryszko :))
Ciekawe, co zmajstrowała Matilde?









.jpg)









