To wyzwanie zaniosło mnie tam, gdzie jeszcze nigdy nie szukałam siebie - spróbujcie się zainteresować sobą pod tym kątem - gdzie jeszcze mnie nie było w poezji, muzyce, literaturze, malarstwie jako rejonie inspiracji?
Praca powstała jako odpowiedź na kolejny temat w Kolażowni, w której miałam przerwę, ale po solidnym klapsie od "Szefowej" Leny Wz - wracam do żywych :)
W tej karcie zawarłam oczekiwanie, niecierpliwość, wyglądanie na listonosza, aby wreszcie móc się cieszyć zamówionymi cudami, które - nawiasem mówiąc, przyszły dzisiaj :)
Nowa cudna kolekcja SODAlicious, z której od razu zrobiłam użytek.